wtorek, 1 września 2015

Podsumowanie wakacji

Cześć! 

Dwa miesiące wolnego zleciały w mgnieniu oka. Zaczął się wrzesień. Kto ma jeszcze wolne do października, a kto -tak jak ja- dzisiaj musiał zjawić się w szkole? Tak jak zapowiadałam ostatnio, ruszam z comiesięcznym cyklem, a dzisiaj pierwszy post z nich. Pod uwagę wzięłam jednak całe wakacje czyli lipiec i sierpień.

Nie jestem typem osoby, która planuje każdą minutę swoich wakacji, a w domu bywa przelotem. Ja te wolne dni spędziłam spokojnie. Odwiedziłam kilka miejsc, miałam okazję pozwiedzać, ale znalazłam także czas na spokojne czytanie książki, bujanie się na huśtawce, oglądanie filmów, granie w badmintona czy pogaduszki z przyjaciółką. 


3 dni spędziłam w Toruniu. Udałam się tam na wycieczkę jeszcze w lipcu, niestety nie z okazji Memoriału Wagnera. Trochę za późno się zorientowałam i kiedy chciałam kupić bilety, praktycznie wszystkie były już wykupione. Miasto jest piękne i pełne zabytków. Miałam okazję podziwiać panoramę miasta z wieży ratuszowej czy zwiedzić dom Mikołaja Kopernika. Zakochałam się w tych budowlach w ceglanym kolorze w stylu rodem z czasów kopernikowskich. Poza centrum, polecam odwiedzić Ogród zoobiologiczny w Toruniu, gdzie można podziwiać różne zwierzęta, ja pokochałam surykatki :).

Ulubiona strona z całego kalendarza / Pozuje do zdjęcia :) / "Moja" róża


Lipiec był miesiącem filmowo-serialowym, a sierpień był książkowy. Udało mi się przeczytać 5 książek, z czego 4 właśnie w drugim miesiącu wakacji.

"Pretty Little Liars. Zepsute" i "Pretty Little Liars. Zabójcze" czyli 5 i 6 część jednej z moich ulubionych serii. Opowiada ona o przygodach czterech przyjaciółek, które po zniknięciu piątej przyjaciółki imieniem Ali zaczynają dostawać tajemnicze wiadomości, podpisane tylko literą "A". Wkręciłam się w całą serię, którą określiłabym mianem lekkiego damskiego kryminału. Coraz to okrywane są tajemnice związane z Ali i jej życiem. Nie chcę zdradzać za dużo, dziewczynom bardzo polecam. Wspomnę także, że na podstawie serii powstał serial o tym samym tytule, który niestety mocno odbiega swoją fabułą od książek. Sama mam zamiar zacząć go oglądać, ale dopiero jak przeczytam wszystkie części.

"Bransoletka". Po zachęcającym opisie z tyłu książki, po przeczytaniu byłam rozczarowana. Weronika (nie lubię tego imienia) "wkręcona" przez chłopaka, który jej się podoba, jedzie na obóz teatralny. Tam poznaje kogoś, kto najpierw ją denerwuje, a później stanie się jej bardzo bliski. Nie podobała mi się cała ta historia, styl pisania autorki, a szczególnie teatralne metafory. Książka utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie lubię polskich pisarzy.


"Benedict Cumberbatch - Czas zmian". Ben jest moim ulubionym aktorem, więc nie mogłam nie przeczytać jego biografii. Pokochałam go po obejrzeniu "Sherlocka" (serial jest genialny!) i tak już zostało. Książka zawiera opisy jego ról filmowych, teatralnych czy w słuchowiskach radiowych. Opisuje, w jaki sposób stał się cenionym i rozchwytywanym aktorem. Nie zawiera wiele faktów z życia prywatnego, ponieważ nie jest to autobiografia. Ja dowiedziałam się z niej kilka nowych i ciekawych rzeczy, jednak jeśli nie jesteście fanami aktora, prawdopodobnie będzie się wam wydawać nudna.

"Women's Health". Już wcześniej spodobała mi się ta gazeta i teraz kupuję ją regularnie. Można dowiedzieć się z niej informacji na temat prawidłowego odżywiania, chemii znajdującej się w jedzeniu czy ćwiczeń "działających" na daną partię ciała, zawiera przepisy na potrawy czy wywiad z gwiazdą. Ostatnio zaczęłam interesować się takimi rzeczami, szczególnie pokarmami i zdrowiem, co ułatwiło mi wybór, czy iść na rozszerzoną biologię czy WOS :).

"Igrzyska Śmierci". Możecie mnie uznać za dziwną, ale dopiero po obejrzeniu trzech części filmu, wzięłam się za czytanie tej serii. Jako fanka filmów, nie mogłam nie zapoznać się z powieściami Suzanne Collins. W czytaniu wcale nie przeszkadzało mi to, że znałam już całą historię, tym razem poznałam ją z większymi szczegółami. Książkowego Peetę nawet lubię, zaś do filmowego kompletnie nie mogę się przekonać (według mnie ten aktor wygląda jak bezbronny 14-latek). Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki, ogromnie polecam!

Zakupy w księgarni internetowej / Czytamy razem :) / Motywacja


Jeśli chodzi o wakacyjne filmy, to obejrzałam ich 5 plus jeszcze seriale.
"Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów 1 i 2". Kiedyś czytałam 1 część książki i byłam ciekawa, jak ją zekranizowano. To przyjemne filmy o pięknej przyjaźni (trudno byłoby o taką w prawdziwym życiu), iście wakacyjne, bo właśnie w czasie letniej przerwy rozgrywa się ich akcja. Druga część jest trochę smutniejsza od pierwszej. Ogólnie, dobre na leniwe wieczory.

"Szczęściarz" to typowo babski film, o miłości. Momentami był smutny, ale nie aż tak, by się mocno wzruszać. Zachęcił mnie do niego Zac Efron występujący w głównej roli i film mi się spodobał. Jest sobie żołnierz, który odnajduje zdjęcie pewnej dziewczyny, co ratuje go przed śmiercią. Po powrocie z misji pragnie ją odszukać.., romantyczne. Choć ta dziewczyna według mnie nie pasowała do chłopaka, bo była od niego dużo starsza.

"Mikołajek" czyli film dedykowany wszystkim, którzy chcą poprawić sobie humor. Nie jest to niewiadomo jaka komedia, nie będziecie płakać ze śmiechu, ale nadaje się idealne na niedzielne rodzinne oglądanie. Mikołajek myśląc, że ma mu się urodzić braciszek, próbuje przekonać rodziców, by - jak sam uważa - nie porzucili go w lesie z tego powodu. A to pociąga za sobą ciekawe przygody.

Uwielbiam zachody słońca / Wyobrażacie sobie, że minął już rok i dwa dni od rozpoczęcia polskich złotych MŚ? 


"3 metry nad niebem". Kolejny damski film, bo dziewczyny takie lubią. Nakręcony na podstawie książki, której akurat nie miałam okazji przeczytać. Podobał mi się bardzo, nie pokazywał wszystkiego wprost (przynajmniej ja to tak odczytałam), wzruszająca historia z bardzo smutnym zakończeniem. Jeżdżący na motorze Ache jest badboyem, pewnego razu zaczepia w samochodzie dziewczynę o imieniu Babi, z czego w końcu zrodzi się coś większego...

"Chirurdzy". Jeden z dwóch moich ulubionych seriali, nazwa drugiego pojawi się niżej. Właśnie skończyłam 4 sezon i cieszę się, że jeszcze 7 przede mną, bo nie chce go skończyć. Lubię seriale medyczne, kiedyś oglądałam dr. House'a (i niedługo mam zamiar zacząć go od początku). W "Chirurgach" jednak sprawy pacjentów są bardziej tłem dla relacji międzyludzkich. Co lubię w serialu? Wszystko! :).

"Plotkara". Druga serialowa miłość, także skończyłam 4 sezon, bo oba seriale oglądam na zmianę, żeby mi się nie znudziły. Uwielbiam w niej relacje Blair i Chucka oraz ich intrygi. Przede wszystkim jednak lubię w serialu to, że opowiada o życiu bogaczy i można popatrzeć na ich życie, piękne stroje czy organizowane imprezy. "Chirurdzy" są trochę bardziej smutni, są wypadki, więcej się dzieje. "Plotkara" jest idealna do zrelaksowania się i popatrzenia na przystojniaków 

Podsumowanie miesiąca będę kończyć piosenką. Ta zdecydowanie była moim hitem lata!



A Wy jak spędziliście wakacje? W komentarzach czekam na Wasze książki, filmy czy piosenki godne polecenia.

4 komentarze:

  1. Widzę, że mamy podobny "styl" spędzania wakacji :)
    Toruń ma w sobie jakiś urok, lubię wracać do tego miasta. Przy "Szczęściarzu" (i filmie, i książce) oraz "3 metry nad niebem" polało się kilka łez. Niestety (?) często wzruszam się na takich typowych kobiecych filmach. Ale i tak je uwielbiam! Z książkami tak samo, a zwłaszcza przy tych pisanych przez pana Sparksa ;)

    Też uwielbiam zachody słońca <3
    Super jest to podsumowanie wakacji! Wytrwałości przy pisaniu kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że post ci się podobał. Mam nadzieję, że w następnych miesiącach będę miała czas na coś jeszcze oprócz szkoły, żeby móc o tym wspomnieć w podsumowaniu :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolne do październikaaaaaaaa :D :D :)

    Także ja mam jeszcze wakacje, więc tym samym może troszkę bardziej leniwe to wszystko :)

    Chirurdzy spoko, mój ulubiony serial, może jeden z ulubionych, bo.. no bo potem już jednak traci, przynajmniej tak uważam, dojdziesz do następnych sezonów będziesz wiedzieć :)

    Co polecam? Może to się wydać śmieszne, ale ogarnął mnie szał na Wspaniałe stulecie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. aaaaa...ja już kończe 'wakacje' studenckie, ale również ksiązki i filmy/seriale umilały mi dni :)
    Igrzyska śmierci ♥ Plotkara ♥ ♥

    Ja chce kolejne złote mistrzostwa w Pollsce!! :(
    Chirurgów też lubię oglądać, ale jeszcze nigdy nie obejrzałam od deski do deski całego .. musze nadrobić :)
    Ale to po Supernatural, bo wręcz kocham tych braci! ♥

    wspaniałe podsumowanie ! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń